18.8.10

Mały Człowiek i Sokolica

Mały Człowiek dzielnie wspięła się na Sokolicę na własnych małych nogach.

Na trasie wygłaszała bardzo mądre myśli:
- zamiatam tutaj, bo tu bardzo brudno. wszyscy tu w butach chodzą (w ręku dzierżyła patyczek, który służył za miotełkę).

17.8.10

Tyciński

Tyciński nam się rozgadał. zdarzają się całe zdania:
- ka ja jem (czytaj: ciastko ja zjem)

no i trudniejsze słowa (koń, dom i alleluja sa już dawno opanowane): Asiulku np.

również wtrąca się do rozmów z iście szelmowską miną.
pytamy się przy kolacji: Duży Człowieku, czy ty żyjesz,
na co odpowiada Tyciński: żyje, żyje ;-)

zaczyna się robić coraz zabawniej. nie rozumiem, dlaczego pewne słowa wychodzą a inne nadal traktowane są pierwszą sylabą jak "pi", które oznacza np. picie ale też pieniądze.

5.7.10

uffff... Mały Człowiek i kojarzenie

ćwiczymy z MC różne słowa.
mówię do niej:
- powiedz szczotka
chwila zastanowienia i MC mówi: miotełka

ależ radość nam sprawiła tym, ze jest w stanie robić takie skojarzenia.

28.6.10

teksty ;-)

Mały Człowiek i Tyciński oglądają świnkę Pepę.
siedzimy z Dużym Człowiekiem w jadalni więc przygody Pepy nas nie dotyczą.
w pewnym momencie mówię, że chyba czas wyłączyć te bajki, na co DC:
- dajmy im pooglądać, są cicho i my mamy dzięki temu chwilę spokoju.

***

MC przycięła sobie palce drzwiami. zamyka drzwi nie używając klamki, tylko trzaska. bolało bardzo. na szczęście szybko przeszło. MC z upodobaniem rozpamiętywała swoją tragedię i wieczorem jeszcze przed snem zapytała się dlaczego przycięła sobie palce. odpowiadam jej:
- pewien mały miś zapomniał, że drzwi zamyka się używając klamki, a nie trzaskając nimi z całej siły.
na co MC odpowiada:
- ja nie jestem misiem, jestem kotkiem.

jednym słowem, mnie ten problem nie dotyczy...

23.6.10

Mały Człowiek i wiara

Mały Człowiek ma chore oczy (zapalenie spojówek). tłumaczę, że musze położyć kompres, aby rano nie bolało. Mały Człowiek ma inny pomysł. ucieka i się denerwuje.
wieczorem modlimy się i MC mówi, żeby oczy nie bolały, a do nas mówi: widzisz, już nie będą bolały.

twoja wiara Mały Człowieku sprowadza nas dorosłych do parteru.

21.6.10

Duży Człowiek - negocjator

negocjacje dotyczące śnaidaniówki DC z dwuletnim synkiem naszych znajomych. maly piekli się okropnie w dodatku krzyczy, że to jego śniadaniówka. na co DC ze spokojem:
- wiesz "Mały" bardzo cię lubię. ja naprawde bardzo cię lubię, ale ta śniadaniówka jest moja i ty jej nie możesz otworzyć. ja naprawde bardzo cię lubię.

Duży Człowiek w sobotę wykazał się i docenił pancakesy (bezglutenowe), które nie wyglądały jak pancakesy:
- mamusiu pancakesy nie muszą wyglądać ładnie ale muszą smakować. a te, które usmażyłaś są wyśmienite.

dziękuję ci kochanie.

19.6.10

kuchnia bezglutenowa - sernik


prowadzimy w domu kuchnię bezglutenową.

będę tu zamieszczać zdjęcia (o ile zdążę) i przepisy. uczę się.

przepis na sernik z bloga (trochę zmienniony): http://www.glutenfreemuffin.com/


składniki: 1 kg sera białego, 750g serka mascarpone, 5 jaj, 170g cukru, 75g śmietany kremówki, 75g zmielonych migdałów

wykonanie: jajka utrzec z cukrem. dodać ser biały, serki mascarpone, śmietanę i na końcu zmielone migdały

piekarnik na 170 i piec ok. 1 godziny.


sernik jest wilgotny. nam smakuje. smakuje również tym, którzy mogą jeść gluten.