19.2.10

bajki

Duży Człowiek chodzi i śpiewa: halo, halo gdzie jesteś Polaku, w Londynie na zmywaku (z jakiegoś kabaretu).

wieczorem przed snem Mały Człowiek chce opowiedzieć bajkę:
MC: słoń, płakał, bardzo płakał, taty szukał
DC: a co tata był w Londynie
ja: na zmywaku...

:DD

8.2.10

modlitwa

Duży Człowiek jest u babci i dziadka na feriach.
Po tygodniu nieobecności Mały Człowiek tak się modli:
żeby DC wróciła była juź.

chyba nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z tej tęsknoty.

wczoraj zaś jak Tyciński zobaczył DC, to skakał z radości.

2.2.10

sentencje

Duży Człowiek tłumaczy coś Małemu Człowiekowi, a konkluzja była taka:
Mały Człowieku swoje nadzieje budujesz jak zamki na lodzie.

ja: DC a skąd to porównanie?
DC: z Królowej Śniegu.

26.1.10

Aniołowie Stróżowie

wiem, wiem do ich świeta jeszcze daleko, ale ostatnio naszła mnie refleksja nt. Aniołów Stróżów moich Człowieków.

Anioł Stróż Dużego Człowiek jest najwolniejszy. nie mam pretensji, w końcu DC jest całkiem spokojna. chociaż czasami gdy zrywa się do działania, jej Anioł Stróż zdaje się nie nadążać.

Anioł Stróż Małego Człowieka jest w sam raz, odpowiednio opiekuńczy i szybki. myślę, że w przypadku MC poziom opiekuńczości i czułości liczy się szczególnie.

Jeśli chodzi o Tycińskiego, to on z pewnością ma dwóch Aniołów Stróżów ;) jeden nie dałby rady. musi czasami odpocząć. patrząć na ilość zdarzeń, podczas których Tycińskiemu nic się nie stało, a my po prostu nie daliśmy rady interweniować, dwóch Aniołów to konieczność.

Natomiast wczoraj obydwaj mieli wolne, bo Tyciński się rozchorował. siedział spokojnie, przytulał się i pojękiwał. Słabość ta już się skończyła i Tyciński wrócił do swojego normalnego trybu. Anioł Stróż z pewnością również ;)

20.1.10

mądrości Dużego Człowieka

DC: gdy jesteśmy na zewnątrz, to wtedy dopiero doceniamy, że w domu jest ciepło. gdy jesteśmy w domu, to wtedy wiemy, że na dworze jest naprawdę zimno.


ja bym dodała, że dopiero gdy jesteśmy poza domem, to możemy docenić to co mamy w domu (chodzi o miłość), oczywiście jeżeli ją mamy.

19.1.10

bal przebierańców

za kogo chce przebrać się Duży Człowiek?
DC: mamusiu, za piratkę.

co tam księzniczki i inne wróżki.


DC ma wielkie serce.
ostatnio gdy ją przepraszałam, to DC powiedziała: mamusiu już się nie martw, ja już ci przebaczyłam.

MC robi postępy w mówieniu. widać, że chce być rozumiana. Wprawdzie gdy mówi szybko to nadal zamiast pies mówi "hałek", zamiast sok "klio". ale i tak jesteśmy zachwyceni obecnym tempem zmian. trzymamy kciuki oby tak dalej.

7.1.10

rozmówki (MC i ja) i inne nowości

ja: cudak jesteś
MC powtarza za mną: cuudak
ja: kto ty jesteś?
MC: cólka
ja: nie, cudak
MC: nie, cólka

tak córeczko jesteś moją kochaną córeczką

MC i Tyciński działają jak naczynia połączone.
MC stoi na krześle i mówimy jej: usiądź. nadal stoi. znowu tłumaczymy: usiądź. kolację je się na siedząco. MC stoi. nastepnie wstaje też Tyciński z miną łobuza.

ostatnio ktoś się mnie zapytał jak Tyciński ma na imię. na imię ma Tyciński, ale wołamy na niego: Łobuz, Wielki Łobuz albo "Tycińskinie" ;)